Bezpieczeństwo w sieci

Mamy XXI wiek. Czasy wszechobecnej elektroniki. Za zakupy możemy zapłacić już nie tylko namacalną formą pieniędzy, tj. monety i banknoty, ale także możemy, po odpowiednim skonfigurowaniu, zbliżyć naszego smartfona co poskutkuje tym, że z naszego konta bankowego zostanie pobrana odpowiednia ilość środków. Zakładamy coraz więcej kont użytkownika na różnych portalach społecznościowych, serwisach informacyjnych, pocztach elektronicznych czy forach internetowych. O ile jeszcze kilka, kilkanaście lat temu byliśmy w sieci zupełnie anonimowi i mogliśmy robić co nam się tylko podoba, o tyle dzisiaj na wielu stronach jesteśmy proszeni o prawdziwe dane osobowy, adresy zamieszkania czy nr PESEL. Przykładem mogą być strony typu wypożyczalnie samochodów elektrycznych, gdzie musimy przesłać nawet zdjęcia rewersu i awersu naszego prawa jazdy.
Musimy pamiętać, że nie wiemy dokładnie w jakim społeczeństwie mamy przyjemność przebywać. Nie wiemy czy nie jesteśmy w jakiś sposób inwigilowani, a nasze dane osobowe nie są gdzieś sprzedawane na czarnym rynku. Dlatego powinniśmy z wielką rozwagą korzystać z internetu, podawać nasze dane tylko na zaufanych serwisach. Ludzie w obecnych czasach, ci mniej uważni, używają tego samego hasła do każdego serwisu. Reasumując, jeśli ktoś nam przejmie konto na Facebooku to więcej niż pewne, że reszta kont w popularnych serwisach zostanie nam zabrana. Jak włamać się na FB?
Osoba, która ma zamiar zabrać nam konto nie musi wcale się wysilać. Załóżmy, że jesteśmy fanami korzystania z publicznego internetu. Logujemy się w galerii do FB. Gdzieś tam nad tą siecią czyhają administratorzy i moderatorzy, którzy mają wgląd do wszystkiego co w danym momencie robimy. Kolejna sprawa to bezpośrednio nasz smartfon. Wielu ludzi nie posiada hasła PIN, czy blokady ekranu. Załóżmy, że gubimy nasz telefon lub w zatłoczonym metrze ktoś nagle go nam wyciąga z kieszeni płaszcza. Nim się zorientujemy, mija czasami dwie lub trzy godziny. To wystarczający czas, aby złodziej odczytał całą historię zapisanych haseł, ma dostęp wtedy do naszej poczty, gdzie możemy mieć jakieś intymne wiadomości czy zdjęcia. Dostęp do konta bankowego. I dostęp do Facebooka, gdzie może nam narobić niezłego bigosu. Kiedy podejmiemy próbę zalogowania się do naszych kont, może się okazać, że złodziej dawno już pozmieniał hasła – a może to zrobić np. dzięki posiadaniu dostępu do e-maila lub samego telefonu i wiadomości SMS – które bywają niezbędne do wykonania przelewu z kont bankowych.
Uważajmy i zawczasu się zabezpieczajmy. Niech nasze konta w banku będą zabezpieczone dwustopniowo, a pozostałe serwisy zabezpieczone każdy innym hasłem. Może się różnić szczegółem, ale to może skutecznie zniechęcić złodzieja. Telefon trzymajmy w wewnętrznej kieszeni kurtek, a kobiety niech trzymają mocno swoje torebki. Pamiętajmy też, że złodziejem może okazać się też ktoś naszego najbliższego otoczenia. W obecnych czasach kiedy rządzą nami pieniądze i chęć posiadania czegoś, nasi bliscy mogą się posunąć do niebywałych czynów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *