Co lubią wzrokowcy?

Autor: Ania
06.03.2014
Funny eyes

Przypomnę, że ostatnio zagłębiam temat-rzekę: style uczenia się. Teorii na temat uczenia się, w tym przyswajania języka obcego jest niemało. Ja zaczęłam od tzw. modelu preferencji sensorycznych, czyli wyznaczenia swojego indywidualnego stylu uczenia się według tego, który „kanał zmysłowy” u nas dominuje (jak to sprawdzić, w poprzednim poście). Zmysły, zmysły!

Dziś o tych, którzy uczą się patrząc, czyli o Was, drodzy wzrokowcy:)

Ciekawe, czy u Was się sprawdzają poniższe rzeczy?

Jeśli Twoim dominującym kanałem percepcji jest wzrok…

  • Twoja mimika jest żywa (mrugasz często oczami lub je mrużysz, unosisz brwi)
  • jesteś z reguły spokojny, ale bywasz ekspresyjny (np. łatwo płaczesz lub rzucasz znaczące spojrzenia, np. „zabijasz wzrokiem”)
  • masz z reguły wysoki głos
  • często mówisz szybko, rytmicznie, czasem trochę chaotycznie
  • nie lubisz, kiedy Ci się przerywa
  • w czasie rozmowy utrzymujesz kontakt wzrokowy
  • kiedy się zamyślasz albo próbujesz sobie coś przypomnieć, Twój wzrok biegnie ku górze
  • łatwo zapamiętujesz twarze poznanych osób ale nie pamiętasz ich imion czy nazwisk
  • opowiadasz „obrazami” – mówiąc coś „widzisz w głowie” słowa lub całe zdania
  • kiedy opisujesz jakieś wydarzenie, „widzisz” kolory, kształty, wnętrza, wygląd ludzi w nich uczestniczących, w tym siebie – dużo z tego opisujesz rozmówcy (lubisz nakreślać tło wydarzeń)
  • widzisz przedmioty w planie ogólnym
  • pamiętasz dobrze kolory i rysunki np. z okładek książek oraz ich ułożenie w biblioteczce, ale z trudem przypominasz sobie tytuł i nazwisko autora
  • masz dużą wyobraźnię
  • używasz na przykład takich określeń jak: punkt widzenia, to jest jasne/niejasne, zauważyć, przegląd, widok, perspektywa, być świadkiem, jasna sprawa, z lotu ptaka, naświetlać, światło w tunelu, perspektywa krótkowzroczna/dalekowzroczna, olśniewające, kolorowe, wyraźne, oko w oko, wyraźny obraz.
  • mówisz: „widzę co masz na myśli”, „nie mam cienia wątpliwości”, „to rzuca światło na tą sprawę”, „zobacz, jak to pachnie” albo „spójrz, jaka to dobra muzyka”.

Co lubisz, wzrokowcu?

  • patrzeć i obserwować
  • mieć wokół siebie porządek (przechodząc obok krzywo zasłoniętej firanki musisz ją poprawić, prawda?)
  • ubierać się schludnie, dopasowując do siebie kolory – lubisz ładnie wyglądać i wiedzieć że się dobrze prezentujesz
  • od wygody ważniejsza jest dla ciebie estetyka, także w wystroju wnętrz, w pracy czy samochodzie
  • rysować i pisać
  • czytać książki
  • układać puzzle
  • przyglądać się twarzom

…a czego nie?

  • bałaganu w notatkach, na biurku, w piórniku
  • dopytywać o wyjaśnienie np. poleceń

Uczniu – wzrokowcu…

  • dobrze zapamiętujesz informacje z kolorowych plansz, wykresów, obrazków, zdjęć
  • lubisz różnorodne kolory i kształty w źródłach z których się uczysz
  • chętnie wykonujesz zadania związane z rysowaniem i pisaniem
  • piszesz starannie, prawidłowo
  • wolisz sam przeczytać polecenie niż je wysłuchać – lepiej je wtedy rozumiesz (jeśli jesteś nieśmiały wolisz odpisać zadanie niż poprosić o wyjaśnienie)
  • dekoncentruje cię nieład i ruch
  • zwykle potrafisz koncentrować się na dłużej
  • uczysz się pamiętając gdzie co było napisane na stronie, znasz rozkład obrazków czy tabel, ale masz trudności z odtworzeniem samej treści
  • czasem „widzisz” w pamięci zapamiętywany tekst i odtwarzasz treść „liniowo”, podając informacje w kolejności takiej jakiej podane były w tekście
  • lubisz robić własne notatki a potem się z nich uczyć
  • Twoje notatki są różnorodne (mapy, tabele, wykresy, schematy, podkreślenia, różne kolory)
  • często rysujesz schematy zamiast słów, zastępujesz słowa symbolami, obrazkami lub inicjałami
  • kiedy się nudzisz, patrzysz w dal, „zagapiasz się”, robisz rysunki w zeszycie, piszesz liściki/smsy
  • uwielbiasz słuchać wykładowców, którzy gestykulują i używają malowniczego języka

Nauczycielu – wzrokowcu…

  • mówisz szybko
  • stawiasz na lekcji na pomoce wizualne
  • przekazujesz dużo informacji wizualnie – np. na tablicy, rysując coś czy zapisując wiele informacji na tablicy
  • zwracasz uwagę na formę swojego przekazu
  • czasem nieświadomie oceniasz ucznia na podstawie jego wyglądu
  • trzymasz się czasu

Co Ci pomaga, drogi wzrokowcu?

  • siedzenie blisko nauczyciela
  • pomoce naukowe (plansze np. z czasownikami nieregularnymi, rysunki, słowa kluczowe itp.) umieszczone na poziomie oczu
  • bogactwo wskazówek wzrokowych (w klasie, w podręczniku ale też i szkicowanych na tablicy)
  • korzystanie ze słowników
  • korzystanie z wzrokowych symboli dźwięków („znaczki” fonetyczne przy słówkach)
  • sprawdzanie przez nauczyciela stopnia zrozumienia polecenia
  • zastępowanie słów obrazkami, symbolami
  • sporządzanie rysunków do słówek, grupowanie ich w mapach myśli
  • wyobrażanie sobie danego zagadnienia gramatycznego lub słówka w formie „obrazu” i próba zapamiętania go (technika skojarzeń!)
  • używanie cienkopisów, flamastrów, zakreślaczy
  • robienie fiszek z wyrazami i znaczkami graficznymi/obrazkami/symbolami
  • naklejanie karteczek ze słówkami czy przykładami gramatycznymi w miejscach na które często się patrzy
  • układanie krzyżówek z poznanych wyrazów
  • omawianie/ czas na obejrzenie rysunków i fotografii zanim przystąpi się do nauki nowego zagadnienia
  • wyobrażanie sobie siebie mówiącego w obcym języku
  • czytanie różnych rodzajów tekstów w języku angielskim.

Jeśli chcemy być fajnymi nauczycielami, którzy pamiętają o swoich drogich wzrokowcach, możemy ich trochę „postymulować” za pomocą różnych typów ćwiczeń dostosowanych do ich typu modalnego.
Obiecałam przykłady ćwiczeń. Jako że ćwiczeń, gier i zabaw można w samej sieci znaleźć milion, obrałam jeden klucz: wszystkie są typu „na szybko”, bez kserowania materiałów, bez uprzedniego większego planowania. Wykorzystujemy to, co mamy pod ręką. Poza tym, wszystkie ćwiczenia były przeze mnie wykorzystywane wielokrotnie na lekcjach, zawsze działały. Niektóre są na pewno proste i znane, ale wrzucam.
Mam nadzieję, że dorzucicie Wasze propozycje dla wzrokowców.

Z TABLICĄ (zwykłą):

  • KALAMBURY – w różnych wersjach: ja rysuję coś, uczniowie odgadują słówka (kto odgadnie, zastępuje mnie przy tablicy, potem znowu zmiana itd.); drużynowo – uczeń z danej drużyny rysuje dla swojej grupy, ma na to np. 30 sek., jeśli drużyna odgadnie wyraz, otrzymuje punkt. Można zmodyfikować – np. w gimnazjum dodatkowy punkt za wyraz prawidłowo zapisany.
  • ZNIKAJĄCE WYRAZY – zabawa uwielbiana i przez podstawówkę i gimnazjalistów (szczególnie, kiedy jest nagroda, hehe) – na tablicy zapisuję nowe słówka + polskie znaczenia (jedno pod drugim), po kolei je czytam, uczniowie powtarzają itd. – następnie wycieram jedno, dwa albo trzy słówka, uczniowie czytają wszystkie po kolei, łącznie z tymi, których już nie widać – na koniec zabawy chętni się zgłaszają do „przeczytania” wszystkich słówek (kiedy już wszystkie są wytarte z tablicy) – jeśli słówek było sporo, wszystkie nowe i trudne, nagradzam piątkami. Ważne: podczas wycierania wyrazów to uczniowie decydują co ma zniknąć w pierwszej kolejności z tablicy (łatwiejsze wyrazy).

Z wykorzystaniem PLANSZ NA ŚCIANACH (np. z czasownikami, grupami rzeczowników, objaśnieniami gramatycznymi – po angielsku):

  • FIND THE WORD / PICTURE / EXAMPLE… – po prostu mówimy, co uczniowie mają odnaleźć na planszach. Ten kto pierwszy odnajdzie element, dostaje punkt albo sam wymyśla kolejną zagadkę.
  • I SPY WITH MY LITTLE EYE (something beginning with…/connected with…/used for…/red/big etc.) – wcześniej mówimy uczniom, że wybieramy coś z plansz na ścianach, najlepiej jakiś obrazek (tu oczywiście można wykorzystać rysunki wszelakie, będąc np. w sali geograficznej czy innej).

Gdy mamy CZYSTE KARTECZKI (albo przynajmniej zeszyty):

  • QUICK TEST (jestem „katem kartkówkowym” w gimnazjum) – uczniowie piszą „normalną” kartkówkę np. z 15 słówek, po czym wymieniają się karteczkami i sprawdzają sobie nawzajem prace – to lubią wszyscy, bez względu na wiek – po pierwsze zawsze jest ulga, że nie było na ocenę, po drugie – fajnie jest zobaczyć, że kolega też się nie nauczył albo że zrobił więcej błędów; młodsi uwielbiają samą „zabawę w nauczyciela” i posługiwanie się czerwonym kolorem.
  • KOMIKS – ta zabawa wymaga czasu, ale daje fajne efekty – uczniowie po prostu tworzą objaśnienie jakiegoś zagadnienia gramatycznego w formie komiksu albo rysunków (w grupach, parach).

Z PODRĘCZNIKIEM:

  • WHERE’S…? – np. wypisuję 5-10 wyrażeń z podręcznika a uczniowie (w parach) mają odnaleźć i wpisać numerki rozdziałów/tytuły zagadnień z których dane wyrażenia pochodzą (to oczywiście najlepiej działa podczas powtórzeń).
  • ZGADYWANKI Z HISTORYJEK – zadaję krótkie pytania do zdjęć z bohaterami z podręcznika – np. I wonder if you can remember what was the colour of Natalia’s hair when she first came to class? / What did Colin have in his hand when he was at the shop? – ważne: pytania muszą dotyczyć jakiegoś szczegółu z obrazka, który pojawił się kilka lekcji wcześniej; poza tym pytania muszą być proste, związane z tym co widać na obrazkach lub zdjęciach – nie „comprehension questions”!

Z „REKWIZYTAMI”:

Co prawda możemy poprosić uczniów o przyniesienie czegoś konkretnego na lekcję, ale skoro ma być o zabawach „na szybko”, pozostańmy przy rekwizytach, które możemy „zorganizować” podczas pięciominutowej przerwy.

  • WHAT HAVE I GOT IN MY BAG? – tę zabawę uwielbiają nawet dorośli, bo fajnie przecież jest zobaczyć, jakiej pomadki używa lektorka;) – co prawda zasób słownictwa jest tu dość ograniczony ale zawsze 1. można go poszerzyć wrzucając na poczekaniu do torebki ciekawe rzeczy, których nazw często uczniowie nie znają. np. safety pin, paper clip etc. (ja kiedyś przez dłuższy czas nosiłam w torebce korek do materaca, wcale nie specjalnie na użytek lekcyjny) 2. w młodszych grupach to dobre ćwiczenie pamięci po prostu, że o konstrukcji „have got” nie wspomnę.Na czym polega zabawa? Po prostu wyjmuję z torebki po kolei różne rzeczy i układam je na biurku, uczniowie je nazywają, potem wszystko chowam i robię konkurs – np. kto wypisze jak najwięcej rzeczy z torebki / kto zapisze jak najwięcej nazw tych rzeczy poprawnie (samodzielnie, w parach). Modyfikacji oczywiście może być sporo.
  • J.W. – odmiana, w której uczniowie w parach zgadują co ich partnerzy mają w plecaku.

Z UCZNIAMI w klasie:

  • WHO IS IT? – opisujemy kogoś z klasy (ubranie, wygląd zewnętrzny, cechy charakteru, co ktoś ostatnio zrobił), uczniowie odgadują o kogo chodzi.
  • SOMETHING’S CHANGED – zabawa w parach – uczeń A zamyka oczy, w tym czasie ich partner B zmienia coś w swoim wyglądzie (założyć włosy za ucho, zdjąć okulary, przełożyć zegarek na drugą rękę) albo ułożeniu rzeczy na ławce. Trzeba odgadnąć co się zmieniło i ułożyć o tym zdanie (present perfect). Wbrew pozorom nie jest to łatwe! ;) Rada: podczas zmian dobrze jest puścić muzykę tak, żeby nie było słychać np. przesuwanych na ławkach przedmiotów.

Dobrze. To moje propozycje ćwiczeń, jak już pisałam, proste i sprawdzone.

A czy Wy zwracacie uwagę na to, żeby pracować z uczniami różnych modalności? Bierzecie to w ogóle pod uwagę? Jakie macie wypróbowane zabawy „wizualne”? Napiszcie koniecznie!

Następni w kolejce czekają „słuchowcy”. O nich już niebawem. Zapraszam:)

Skomentuj

Current ye@r *