Etutor – part 2. Moje wrażenia.

Autor: Ania
22.05.2014
words

Dziś kontynuacja wpisu wczorajszego, czyli etutor raz jeszcze. Tym razem wersja płatna. Testowałam ją dzięki uprzejmości brata męża i siedmiodniowemu darmowemu abonamentowi, który może dostać każdy, kto spełni trzy warunki: wykona pierwszą lekcję darmową „Hello!” na poziomie co najmniej 70%, doda przynajmniej 5 słówek z Diki do powtórek i wykona co najmniej 30 powtórek.
Co dostajemy w ramach abonamentu? Baardzo dużo moim zdaniem. Mamy: lekcje (tematyczne i wg poziomów A1-C2) + sekcję „W podróży”. Za lekcje z cyklu „Business English” trzeba niestety zapłacić dodatkowo. Wszystkich lekcji od poziomu początkującego do zaawansowanego jest 300, każda lekcja to naprawdę sporo rzeczy do przyswojenia.

W ramach lekcji:

  • filmiki video;
  • dialogi: do czytania, do odsłuchania, możemy wyświetlić tłumaczenie polskie, a nawet nagrać swój głos;
  • zwroty z dialogu/video/listeningów – w formie komentarza gramatycznego, z przykładami zdań ze słownika (kiedy klikniemy na dowolne słówko z przykładów 2 razy);
  • każde wyrażenie czy słówko z lekcji można dodać do własnych powtórek;
  • inne opcje (np. dodawanie do fiszek);
  • różnorodne ćwiczenia, np. wpisywanie wyrażeń ze słuchu, klikanie we właściwy obrazek, uzupełnianki, dopasowywanki itp. – co istotne, sprawdzane są umiejętności z różnych sprawności językowych (słuchanie, pisanie, czytanie, mówienie – nagrywanie własnej wymowy);
  • lekcję kończy test, gdzie znów, typy zadań są różne różniste, nawet pisanie krótkich wypowiedzi pisemnych wg wzoru;
  • to co w teście wyszło słabo dodaje się automatycznie do powtórek.

Cóż poza lekcjami? Proszę, oto pozostałe zakładki:

  • Profil – jak to profil, można wrzucić zdjęcie, spojrzeć na swój tygodniowy plan nauki, powtórki, aktualności. Mamy też „słówko dnia” – taki tam umilacz z obrazkiem.
  • Powtórki (opisane przeze mnie tutaj).
  • Ćwiczenia – dodatkowe zadania i gry językowe: obrazki (dla wzrokowców jak znalazł!); krzyżówki, fotolekcje, testy, pamięć, wisielec, dyktowanie i trener wymowy – jak dla mnie, sporo i fajne.
  • Słówka (podzielone na kategorie tematyczne, gotowe listy, z podziałem na poziomy zaawansowania – tu się czepnę: na poziomie C2 natknęłam się na wiele słów, które znam; mało tego, które są zdecydowanie zbyt łatwe jak na ten poziom; tak to już chyba jest z gotowymi listami słówek…)
  • Gramatyka – podzielona typowo, zagadnieniami, te z kolei podzielone poziomami i pod-zagadnieniami. Komentarze gramatyczne z tego co zauważyłam OK. Do teorii dużo praktyki.
  • Postępy – sekcja z wykresami, komentarzami, kalendarzem powtórek, a nawet rankingiem użytkowników. Chyba wszystko co się zapragnie. Takie mam przynajmniej wrażenie na razie.
  • Słownik.
  • Społeczność – w niej mamy forum, możemy zadawać pytania czy kliknąć „kawiarnię” żeby pogadać z kimś (np. z określonego poziomu językowego).

Jak już wspominałam, nie mam absolutnie żadnego interesu w opisywaniu etutora. Wpadł mi ostatnio w oko, więc recenzuję, dla tych z Was, którzy szukają czegoś poza zeszytem i podręcznikiem. Bawiłam się wcześniej SuperMemo, też zamierzam krótko je zrecenzować niebawem, bo niby znane, znane, a okazuje się, że wśród moich uczniów czy znajomych nie do końca. Podobnie różne rodzaje komputerowych fiszek i innych mniej lub bardziej fajnych programów czy stron.

OK, to teraz tak zwane wrażenia ogólne z etutora (wersja płatna): podoba mi się. Mam wrażenie, że (na razie) niczego ważnego mi tam nie brakuje. Interfejs i funkcjonalności bardzo user-friendly, bogactwo gotowych materiałów i proste, intuicyjne możliwości tworzenia własnej bazy słówek czy zwrotów.
Powiem krótko: polecam. Do tematu powrócę, jak jeszcze trochę poklikam. Może wtedy wynajdę więcej wad. Póki co, uczę się tego krawężnika, kraty i innych cudów. Odstawiłam na razie zeszyt i dobrze mi z tym.

A co u Was?

7 Responses to “Etutor – part 2. Moje wrażenia.”

  • Kasia

    Bardzo lubię Pani bloga , sama też jestem ‚panią z angielskiego’ i borykam się z podobnymi ‚problemami.’. Po lekturze Pani wpisów ,mam ochotę powiedzieć ;’mam tak samo jak Ty ‚ . Dziękuję ;-)

    Odpowiedz
    • Ania

      Ania

      To ja dziękuję za bardzo miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie, cieszę się, że to co piszę się przydaje. :)

      Odpowiedz
  • Teresa

    Pooglądałam, pomyślałam i kupiłam abonament. Świetna sprawa. Dziękuję za opis.

    Odpowiedz
    • Ania

      Ania

      O, mam nadzieję, że będzie OK. Czekam na opinię po jakimś czasie. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
      • Teresa

        Kupiłam go głównie z myślą o mojej ośmioletniej córce i teraz robimy lekcje na dwóch( dość różnych ) poziomach co jest troszkę denerwujące przy powtórkach, no ale… Fajną sprawą jest to że można przy tym samym abonamencie korzystać też z języka niemieckiego. Mam zamiar powiedzieć o tej stronie rodzicom na wywiadówce, może dzieciaki skorzystają.

        Odpowiedz
        • Ania

          Ania

          A ja czekam na wrażenia za jakiś czas, szczególnie wszelkie niedociągnięcia, bo mi coś za różowo chyba wyszło. ;)

          Odpowiedz
  • Piotr

    Bylem kiedys uzytkownikem Supermemo, teraz jestem uzytkownikiem etutor.pl jest to narazie jak najlepszy dla mnie portal do nauki angielskiego. Supermemo ma tylko okolo 30.000 slow, slownik diki.pl ponad 170.000 ale dla mnie jest to za malo, wedlug mnie brakuje prawie polowy czestych i popularnych kolokacji.

    Odpowiedz

Skomentuj

Current ye@r *