Jak to się zaczęło…

Autor: Ania
13.05.2013

Jak to się zaczęło… Angielski od zawsze mnie intrygował. Uczyła się go starsza siostra, a wszystko co robią starsze siostry jest intrygujące, dorosłe i strasznie fajne. Angielski był strasznie fajny. Na początku miał zapach Pewexu, gum „donaldówek” i batoników „Snickers” dzielonych na trzy, żeby starczyło na dłużej. Potem zaskakiwał zbitkami dźwięków w „Old MacDonald” i „Mary had a little lamb” odtwarzanymi setki razy z kasety magnetofonowej pożyczonej od koleżanki siostry. W podstawówce angielski był namiastką Świata w małej miejscowości, gdzie nauczycielami języka obcego zostawał niemal automatycznie każdy, kto wrócił z Zachodu i nie był tam pracownikiem fizycznym.

Kiedy dostałam się do pierwszej klasy liceum z rozszerzonym językiem angielskim, czułam się jak nie przymierzając świeżo upieczona studentka medycyny. Prestiż, duma i niedowierzanie – angielski zdany mimo tego, że podstawowym „podręcznikami” była wieloczęściowa gazetka „Angielskie czasy” i słownik pana Stanisławskiego! Po euforii – ciężka orka od września. „Sorka”, która śniła mi się po nocach i sześć angielskich w tygodniu. Do tego „Hamlet” w tłumaczeniu Barańczaka, czytany późno w nocy. I postanowienie: chcę to kiedyś przeczytać w oryginale!

Na studia dostałam się na obydwie uczelnie na które startowałam. Bez „korków”, dzięki mojej anglistce z liceum, która sprawiła, że przed maturą potrafiłam wygłosić w języku angielskim referat na temat rewolucji przemysłowej w Anglii. Rozpierała mnie duma, lekko tylko zmącona pytaniem sąsiada o to, na jakąż to łapówkę musieli „szarpnąć się” moi rodzice żeby mnie „wepchąć” na kierunek z kilkoma kandydatami na jedno miejsce.

Łatwo nigdy nie było, korepetycje i kolorowe repetytoria zastępowałam uporem, ciekawością i… miłością do języka, który nigdy nie przestał mnie intrygować. Jestem ciekawa jak to było z Wami? Jak to się zaczęło? Co pomaga Wam teraz, co motywuje do nauki? Co sprawia, że macie ochotę na „randki z angielskim”? Bo macie, prawda?

Skomentuj

Current ye@r *