Jak zresetować iPhone?

Jak zresetować iPhone?

Z pewnością każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że co jakiś czas należałoby zresetować urządzenie, z którego na co dzień korzystamy. Wiadomo, że z czasem nasz telefon zaczyna coraz gorzej działać, a zbyt duża ilość niepotrzebnych aplikacji sprawia, że zacinające się urządzenie irytuje nas za każdym razem, kiedy próbujemy zrobić na nim coś ważnego.

Należy więc postarać się o to, by przywrócić urządzenie do ustawień fabrycznych, czyli wykonać twardy reset. Jest to oczywiście banalnie proste, choć nieco starszym użytkownikom smartfonów może sprawić niemałą trudność.

Jak zresetować iPhone?

Telefony z systemem iOS stają się coraz popularniejsze, co więcej – często zaczynają sięgać po nie starsze osoby, gdyż iOS jest systemem bardzo przyjaznym użytkownikom. Nie spotkamy się w nim z ogromem zaawansowanych opcji i nie musimy martwić się o to, że przez naszą nieumyślność coś zepsujemy. W iPhone dostajemy tylko to, czego potrzebujemy – i faktycznie – są to opcje, które w zupełności nam wystarczą.

Przed resetem urządzenia musimy pamiętać, żeby wszystkie istotne zdjęcia, dokumenty i dane zgrać sobie na komputer, tak by nie stracić czegoś, co jest dla nas ważne. Musimy wiedzieć, że po resecie nie ma odwrotu. Reset usuwa wszystko, co znajduje się w telefonie i przywraca naszego iPhone do stanu początkowego, czyli do takiego, jaki widzieliśmy zaraz po wyjęciu telefonu z pudełka.

Wszystko, co zapisaliśmy sobie na telefonie, zostanie usunięte, więc naprawdę ważnym krokiem jest przejrzenie naszego telefonu i ocenienie, które z zapisanych danych mogą zostać usunięte, a które są nam niezbędne i których za nic w świecie nie chcielibyśmy stracić.

Kiedy już to zrobimy, możemy przejść do właściwego resetu urządzenia. Aby go wykonać, musimy wejść w „Ustawienia”, a później w „Ogólne”. To tutaj, po przewinięciu na sam dół, zauważymy zakładkę „Wyzeruj”. Kiedy ją otworzymy, zauważymy różne opcje wyboru. Możemy wyzerować wszystkie ustawienia, a także wymazać zawartość i ustawienia. W każdym przypadku będziemy musieli wpisać PIN, który wcześniej ustaliliśmy. To zabezpieczenie, którego celem jest ochrona naszego urządzenia, które mogłoby wpaść w niepowołane ręce.

Pierwsza opcja, czyli wyzerowanie wszystkich ustawień, to rzeczywiście po prostu wyzerowanie ustawień. Kliknięcie tej opcji nie sprawi, że nasze dane, takie jak zdjęcia, filmy, aplikacje itp. zostaną usunięte. Ta opcja tylko przywróci nasze ustawienia do fabrycznych.

Druga opcja, czyli wymazanie zawartości i ustawień jest twardym resetem naszego urządzenia i ta opcja faktycznie wymaże wszystko, co mamy zapisane na urządzeniu. Oprócz przywrócenia ustawień do fabrycznych, tak jak w pierwszej opcji, wymaże również wszystko inne. Kiedy zdecydujemy się na reset, będziemy mogli uaktualnić backup, czyli kopię zapasową w iCloud. Warto utworzyć taki backup, gdyż kiedy coś pójdzie nie tak, będziemy mogli wczytać backup i zacząć wszystko od nowa. Poświęćmy więc tę chwilę na stworzenie kopii zapasowej. Oczywiście, jeśli jesteśmy niecierpliwi, możemy po prostu przejść dalej i wykonać reset naszego urządzenia.

Po kliknięciu opcji „Wymaż”, przez jakiś czas będziemy widzieli czarny ekran z jabłkiem na środku, a także pasek postępu. Telefon uruchomi się kilka razy, a na końcu będzie gotowy do pracy.

Bitcoin – zakup

Bitcoin - zakup

Bitcoin to kryptowaluta, która funkcjonuje w internecie. Można przesyłać ją do każdego miejsca na świecie bez pośrednictwa banku, a co za tym idzie bez jakichkolwiek prowizji. Dlatego też bitcoin staje się coraz bardziej popularny. Coraz więcej osób używa go żeby płacić za różnego rodzaju usługi i towary.
Nasuwa się więc zatem pytanie: jak kupić bitcoin? Nie jest to takie trudne jakby mogło się wydawać. Istnieje wiele instytucji internetowych jak i działających stacjonarnie, które oferują sprzedaż bitcoinów.
Po pierwsze trzeba się zastanowić jakie są nasze preferencje. Bitcoin można kupić na giełdzie lub w kantorze. To od nad zależy co wybierzemy.
Kupując kryptowalutę na giełdzie trzeba się zarejestrować na platformie takiej jak na przykład BitBay 3.0 lub BitMarket. Są to giełdy funkcjonujące w Polsce.
Tuż po rejestracji na giełdzie i po weryfikacji naszych danych trzeba zasilić internetowy portfel żeby posiadać środki na zakup bitcoinów. Portfel można zasilić w różnych walutach. Gdy już to zrobimy możemy przejść do zakupów. Na giełdzie istnieją dwie możliwości, a mianowicie : wystawianie ofert i wyszukiwanie ofert.
Pierwsza opcja to nic innego jak wystawienie oferty ile bitcoinów chcemy kupić i ile oferujemy za to na przykład PLN bądź Euro. Gdy oferta zostanie umieszczona na giełdzie pozostaje nam czekać aż ktoś ją zaakceptuje. Zaraz po akceptacji na nasze konto zostaną przelane bitcoiny.
Druga opcja to wyszukiwanie ofert. Wpisujemy ile bitcoinów chcemy kupić, a system sam pokazują nam oferty w odpowiednim kursie. Wtedy mamy możliwość wyboru najlepszej z ofert i jej realizacji.
Jeśli natomiast nie chcemy zakładać konta na giełdzie bitcoiny można również nabyć w kantorach, których jest coraz więcej na polskim rynku. W tym wypadku sprawa jest prostsza. Nie musimy nigdzie się rejestrować ani znać się na działaniach giełdy. Wystarczy, że podamy ile kryptowaluty chcemy kupić. Chyba nie muszę tłumaczyć na czym polega wymiana waluty w kantorach. Jest to banalnie proste i wygodniejsze. Ceny również różnią się od tej na giełdzie. Według informacji zaczerpniętych z internetowych źródeł ceny w kantorach są trochę wyższe. Musimy o tym pamiętać. Właściciel kantoru nalicza conajmniej 2% więcej niż byśmy zapłacili na giełdzie. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Wracając do konta na BitBay. Strona ta oferuje również wiele innych rzeczy oprócz obsługi giełdy. Posiadając konto na tej właśnie giełdzie możemy kupować bitcoin przelewem, a także wypłacać pieniądze z giełdy na przykład na Poczcie Polskiej. Strona oferuje również możliwość opłacania rachunków za pomocą bitcoina, a nawet wypłacać gotówkę w bankomacie bez użycia karty kredytowej. W internecie można znaleźć również informację, że gotówkę można również zamówić do domu. Dostarczy ją wtedy kurier na przykład firmy InPost. Ta opcja może wydawać się trochę niebezpieczna, ale poza tym BitBay zachęca możliwościami, które oferuje.
Warto przyjrzeć się temu bliżej i zastanowić się co najbardziej nam odpowiada. Jest wiele opcji i każda ma swoje wady i zalety. Przygoda z bitcoinami może okazać się dobrym pomysłem i sprawi, że życie stanie się łatwiejsze.

Ananas- jak go obierać?

Ananas- jak go obierać?

Ananas to bardzo popularny owoc, szczególnie ceniony za swoje walory smakowe. Łatwa dostępność przez cały rok sprawia, że jest chętnie kupowany. Dodatkowo jego charakterystyczny smak i zapach powodują, że owoc ten ma wielu miłośników.

Ananas to także nieocenione źródło błonnika. Co więcej, owoc ten charakteryzuje się niską wartością energetyczną, przez co bardzo często polecany jest w dietach odchudzających. Jego regularne spożywanie wspomaga pracę jelit i usprawnia funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Duża zawartość błonnika powoduje, że zjadając ananas mamy poczucie sytości, gdyż błonnik pęcznieje w żołądku dzięki zawartości pektyn i celulozy. Ananas ma zdolność obniżania wysokiego poziomu glukozy we krwi, a zwartość wody w jego miąższu nie tylko gasi pragnienie, ale też przyczynia się do szybkiej detoksykacji organizmu, jednocześnie go nawadniając.

Bardzo ciekawym składnikiem ananasa jest enzym bromelia, który sprawia, że ananas jest bardzo skutecznym reduktorem masy ciała, ponieważ ułatwia trawienie białek, skrobi, a nawet tłuszczów. Enzym ten poprawia metabolizm organizmu, wykazując tym samym właściwości przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Bromelia posiada też inne szerokie zastosowanie np. wzmacnia układ odpornościowy, zapobiega zakrzepom krwi, a także wykazuje działanie łagodzące ból. Ze względu na dużą zawartość witaminy C, ananas znalazł tez zastosowanie w kosmetyce, jako składnik kremów stosowanych na przebarwienia czy preparatów anti-aging. Sama bromelia wykorzystywana jest do zabiegów peelingujących.

Walory smakowe i prozdrowotne to niewątpliwie jedne z najważniejszych cech tego owocu, jednak uwadze nie może ujść również jego charakterystyczny kształt i budowa. Niektóre ananasy mogą osiągnąć wagę nawet do 5 kilogramów, to z kolei sprawia, że jest to owoc uważany za trudny w obróbce. Stąd też bardzo często pojawiają się pytania jak obrać ananasa?

Otóż, metod obierania jest kilka i na pewno każdy miłośnik tego owocu znajdzie wśród nich swój ulubiony. Jednym z najpopularniejszych sposobów jest obieranie ananasa poprzez odkrajanie jego skórki. Najlepiej należy pozbyć się górnej części ananasa- tej zawierającej liście (tzw. pióropusz) oraz dolnej części (podstawy). W ten sposób trzymamy walec, który stawiamy pionowo na desce do krojenia i ścinając dookoła pozbywamy się twardej łupy. Następnie możemy pokroić go w plasterki i już jest gotowy do serwowania.

Innym sposobem obierania ananasa jest jego podzielenie na ćwiartki (po uprzednim usunięciu liści i podstawy) i wykrojenie stwardniałego środka. Środek ananasa to jego zdrewniała część, która często ma lekko gorzkawy smak. Na tym etapie należy oddzielić miąższ od skóry. Miąższ kroimy na kawałki o grubości ok. 1,5 cm i w tej formie możemy go serwować samodzielnie lub dodawać do drinków czy lodów.

Jeżeli żaden sposób nie przypadnie nam do gustu, to świetnym rozwiązaniem jest kupienie specjalnej obieraczki do ananasa. To niezwykle sprytne urządzenie za pomocą, którego możemy wykroić twardy środek owocu, a następnie obrać go ze skórki. W ten sposób po pokrojeniu ananasa otrzymujemy go w formie krążków z dziurką. Koszt takiej obieraczki to zazwyczaj kilkanaście złotych.

Mrożone prawdziwki

Mrożone prawdziwki

Wszyscy miłośnicy gotowania mają swoje ulubione potrawy i składniki, które lubią dodawać prawie do wszystkiego. Podobnie jest u mnie i nie wyobrażam sobie wielu dań, bez ziół prowansalskich i grzybów. Szczególnie te drugie są na moim talerzu bardzo często i każda potrawa musi być nimi okraszona. Mając las w pobliżu domu nie może być inaczej i naprawdę ciężko nie skorzystać, gdy kilka metrów od okna pokoju rosną dorodne okazy, a podczas wysypu jest ich tak dużo, że wystarczy mi 20 minut, a wracam z połową koszyczka młodych i zdrowych grzybków. Wiele osób pyta mnie często, jaki jest według mnie najlepszy sposób na przechowywanie grzybów i co zrobić, by się nie zepsuły. A więc zdecydowanie najlepszym sposobem będzie suszenie. Jest to świetna opcja na to, by cieszyć się naszymi zbiorami nawet po roku i więcej, gdyż dobrze ususzony i szczelnie zamknięty w słoiku grzyb, nie ma się prawa po prostu zepsuć, zawilgnąć i wytracić swojego cudownego aromatu. Kolejne zastosowanie grzybów i przechowanie ich na dłuższy czas, można osiągnąć za pomocą marynaty. Jest naprawdę sporo rodzajów marynat i zalewy, którą można przyrządzić na dziesiątki sposobów. Wszystko zależeć będzie od personalnych wymagań konsumenta i tego, jakie smaki preferuje. My w domu marynujemy rok w rok prawdziwki w zalewie miodowo cebulowej, z dodatkiem marchewki, czosnku i kilku ziół. Wychodzą wprost bajeczne i każdy kto ich spróbuje zachwyca się nimi przez długi czas. Oczywiście jedno z pierwszych pytań zaraz po spróbowaniu brzmi ,, jak Ty zrobiłeś taką zalewę?”, a my dzielimy się bez problemu tym przepisem i nie robimy z niego żadnej tajemnicy. Nie jesteśmy bowiem właścicielami cola coli i nie musimy ukrywać swojej tajemnej receptury przez lata. Sporo osób, szczególnie tych z miasta, które przyjeżdżają do nas na wieś wypocząć, pyta nas także o to, jak mrozić grzyby, by nie rozmroziły się i nie wytraciły swojej świeżości, oraz zachowały aromat nawet po kilku miesiącach zamrażalniku. Recepta jest bardzo prosta i nie zaskoczę pewnie nikogo gdy powiem, że potrzebna jest bardzo dobra lodówka. Nasz zamrażalnik musi być bardzo wydajny i pracować cały czas. Sekret mrożenia grzybów i zachowania ich świeżości polega bowiem na tym, że nie możemy sobie pozwolić na to, żeby po ich zamrożeniu rozmroziły się ponownie. Muszą być przez cały czas od pierwszego włożenia ich do lodówki w bardzo zimnej temperaturze. Dzięki temu niezależnie od tego, czy wyciągniemy je po dwóch miesiącach, czy po roku, będą one smakować tak, jakbyśmy przynieśli je co dopiero z lasu i obrali na talerzu. Reasumując więc temat zbierania i przechowywania grzybów, musimy pamiętać o tym, by dać im dobrej warunki i zarówno suszone, mrożone, jak i marynowane prawdziwki, powinny być przechowywane w dobrych dla nich warunkach. Suszone w szczelnym słoiku, najlepiej w cieniu i chłodnym pomieszczeniu, marynowane w piwnicy, w chłodzie i także w cieniu, a mrożone jak kilka chwil temu napisałem, w zamrażalniku i w bardzo chłodnej temperaturze. To zapewni im dobre warunki.

Jak rozpuścić czekoladę, by cieszyć się jej smakiem? Podpowiadamy!

Jak rozpuścić czekoladę, by cieszyć się jej smakiem? Podpowiadamy!

Prawidłowo rozpuszczona czekolada stanowi doskonały składnik wielu wypieków w naszej kuchni. Rozpuszczona czekolada nadaje się do polania ciasta, ciastek, muffinów. Służy nam także jako czekoladowa polewa do przygotowanych przez nas batoników. Rozpuszczoną czekoladę możemy także wykorzystać do owoców. Któż z nas nie lubi truskawek w czekoladzie i z bitą śmietaną? Ale aby osiągnąć pyszne danie, musimy rozpuścić czekoladę we właściwy sposób. Jak rozpuścić czekoladę samodzielnie w domu, by cieszyć się jej smakiem? Sprawdź nasze sposoby na to, jak rozpuścić czekoladę, a nie pożałujesz!

Zanim przejdziemy do wyjaśnienia, jak rozpuścić czekoladę, musimy wspomnieć, że gdy zastosujemy złą metodę rozpuszczania czekolady, będziemy musieli ją wyrzucić. Niestety, ale taka zwarzona czekolada nie nadaje się do niczego. Ostatecznie możemy spróbować uratować zepsutą czekoladę poprzez wlanie do niej odrobiny wrzątku i energiczne wymieszanie takiej mikstury. Nie zawsze jednak może okazać się to prawidłowe. Tak więc, jak widzimy to, jak rozpuścić czekoladę ma niebagatelne znaczenie.

Pierwszym sposobem na to, jak rozpuścić czekoladę, jest zastosowanie kąpieli wodnej. Ta metoda jest bardzo bezpieczna i nie pozwoli na to, by czekolada się zniszczyła. Aby użyć tej metody, musimy umieścić czekoladę w miseczce nad gorącą wodą. O czym należy pamiętać przy tej metodzie, by czekolada się prawidłowo rozpuściła? Należy stosować czekoladę dobrej jakości, bowiem może okazać się, że tańsza i gorsza czekolada nam się przypali! Poza tym dobrze jest połamać czekoladę przed kąpielą wodną. Tak przygotowana czekolada rozpuści się szybciej i nie będziemy czekać w nieskończoność, zanim uzyskamy pożądany przez nas efekt. Pamiętajmy o tym by to, jak rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, nie okazało się fiaskiem – gdy przez przypadek dodamy do miseczki z czekoladą wody albo mleka, czekolada może się zwarzyć. Nawet taki szczegół może niekorzystnie wpłynąć na to, jak rozpuścić czekoladę w prawidłowy sposób i zniweczyć całą naszą operację. Warto wspomnieć również o tym, że to, jak rozpuścić czekoladę białą, nieznacznie różni się od rozpuszczenia klasycznej czekolady. Na białą czekoladę niestety będziemy musieli poczekać nieco dłużej, dlatego że roztapia się ona wolniej, niż czekolada mleczna czy gorzka.

Drugim sposobem na to, jak rozpuścić czekoladę, jest rozpuszczenie jej w kuchence mikrofalowej. Aby rozpuścić czekoladę w ten sposób, umieszczamy drobno posiekaną czekoladę w szklanej miseczce. Miseczkę z kolei wkładamy do mikrofalówki. Nastawiamy średnią moc i czas na mniej więcej od 1 do 2 minut. Jeśli czekolady mamy sporo – ustawiamy mikrofalówkę na czas do 3 minut. Pamiętajmy, że im krótszy czas, tym lepiej! Po takich krótkich sesjach musimy przemieszać czekoladę i z powrotem wstawić ją na 1-2 minuty do mikrofali. Także musimy być czujni i obserwować, jak wygląda proces rozpuszczania czekolady w kuchence mikrofalowej. Może bowiem okazać się, że to, jak rozpuścić czekoladę w mikrofali, będzie zbyt trudne i lepiej będzie rozpuścić ją w kąpieli wodnej.

ak zrobić kotlety mielone?

ak zrobić kotlety mielone?

Kuchnia polska jest jedną z najsmaczniejszych kuchni świata, a kotlety mielone są chyba najpopularniejszym daniem goszczącym w polskich domach.
Kotlet przygotowywany jest z mielonego mięsa, zwykle wieprzowego, ale można oczywiście wybrać mięso innego rodzaju, wszystko zleży od tego co się preferuje w swojej kuchni. Ważne jest to aby wybierając mięso upewnić się o jego świeżości. Czasami sklepy oferują klientom niezbyt świeże produkty, dlatego podstawą jest sprawdzenie terminu ważności produktu. Mówi się, że jesteśmy tym co jemy, więc starannie wybierajmy pożywienie.
Mięso należy do produktów, które szybko ulegają zepsuciu, niestety w sklepach między świeżym towarem czasami może pojawić się towar który się nie sprzedał, a co za tym idzie jest nie świeży i być może jego termin już minął, dlatego dobrze przyjrzyjmy się temu co kupujemy.
Do przygotowania kotlecików mielonych potrzeba również bułek, zwykle pszennych, ale oczywiście można pozwolić sobie na użycie innego rodzaju pieczywa. Bułeczki moczy się w mleku tak aby dobrze zmiękły.
Po za tymi dwoma składnikami potrzebujemy również jajka. Biorąc pod uwagę zdrowe odżywianie warto również zwrócić uwagę na to skąd pochodzi towar który widnieje na sklepowych pułkach.
Kwesta jajek jest niestety bardziej skomplikowana niż zwykły konsument może pomyśleć. W tym wypadku naszą uwagę powinna zwrócić klasa jaj które kupujemy. Informacja na temat jakiej klasy jajo trzymamy w dłoni znajduje się na jego skorupce. Ważna jest cyfra. Najlepszymi jajami będą jaja oznaczone cyfrą „0” ponieważ kury żyją w bardzo dobrych warunkach. Jest to hodowla ekologiczna, a co za tym idzie jest to bardzo zdrowe jajko. Najgorszym jajem będzie jajo oznaczone cyfrą „3”, z uwagi na warunki w jakich muszą żyć zwierzęta. Niestety kury żyją w niewyobrażalnym ścisku i są utrzymywane przy życiu tylko i wyłącznie dla produkcji jaj. Dlatego powinniśmy unikać zakupowania tego typu produktów, gdyż oprócz warunków w jakich muszą żyć zwierzęta , jaja które znoszą nie mają tylu zdrowych właściwości co jajo od kury z wolnego wybiegu.
Odpowiadając na pytanie- jak zrobić mielone?
Nic prostszego!
Do przygotowania mielonych potrzeba nam następujących składników:
1. Pół kg mięsa zmielonego
2. 2-3 bułki
3. jedno jajo
4. pół szklanki tartej bułki
5. 1 cebula
6. szklanka mleka
7. sól i pieprz

Bułki zalewamy mlekiem i czekamy aż dobrze zmiękną. Cebule kroimy w kosteczkę i podsmażamy ją na maśle. Do miski wrzucamy wszystkie składniki i dokładnie ze sobą mieszamy. Kotlety przed smażeniem można obtoczyć dodatkowo w bułce tartej ale nie jest to konieczne. Smażymy ok 5 minut odwracając kotleta co jakiś czas, po to aby w środku dobrze się usmażył.
Do kotletów mielonych idealnie pasują ziemniaki oraz buraczki czerwone. Chyba większość z nas pamięta to danie z dzieciństwa i chętnie wraca do niego co jakiś czas.

Kuchnia polska nie zawsze emanuje lekkostrawnością, ale smaku naszych rodzimych potraw nie da porównać z innymi kuchniami świata.
Kultywowanie polskich tradycji jest podstawą, a do tradycji niewątpliwie należy kuchnia Polska.

Jak szybko nauczyć się języka angielskiego?

Jak szybko nauczyć się języka angielskiego?

W Internecie obecnie bardzo często można znaleźć reklamy, które proponują szybką naukę języka angielskiego przy pomocy nowych i niezwykle skutecznych metod. Najczęściej aby je wypróbować należy zapłacić określoną sumę pieniędzy, a sama merytoryczna wiedza przekazywana jest za pomocą prostych skojarzeń. Według zapewnień twórców owych wątpliwej jakości metod taka nauka języka ma pomóc zacząć mówić w danym języku, a na bok odsuwana jest umiejętność poprawnego pisania oraz gramatyka. Nie należy wierzyć więc w tego typu rzeczy i nie dawać się nabrać na złośliwe reklamy, które zobaczyć można w zasadzie w wielu miejscach w Internecie. Tego typu nauka angielskiego może przynieść negatywne skutki: wiedza na temat tylko i wyłącznie wymowy danego słówka bez zasad jego pisowni spowoduje, że utrwalą się negatywne schematy. Naukę każdego języka należy zaczynać od całkowitych podstaw i rzetelnie łączyć poznawane słownictwo z pisaniem, czytaniem, słuchaniem oraz mówieniem. Przyswajać także należy wiedzę dotyczącą gramatyki. Obecnie często prowadzi się błędną polemikę, że gramatyka nie jest potrzebna do rozumienia i skutecznego porozumiewania się. Oczywiście jest to poniekąd prawdą, ale jeśli chce się posługiwać językiem angielskim w poprawny sposób, należy znać chociażby podstawowe czasy teraźniejsze, przyszłe oraz przeszłe.

Wiele osób zastanawia się mimo wszystko jak szybko nauczyć się angielskiego. Odpowiedzi, ani skutecznej rady na to pytanie nie można znaleźć. W zasadzie najbardziej rekomendowaną i słuszną rzeczą jest rzetelna praca i poświęcanie dziennie sporo czasu na naukę. Oczywiście wszystko zależy również od faktu z jakiego poziomu językowego startujemy: należy kupić odpowiednie książki dostosowane do naszego poziomu, można ściągnąć internetowe kursy lub fiszki w aplikacjach komórkowych, które bardzo ułatwiają poznawanie nowych słówek, zwrotów i wyrażeń. Warto jednak pamiętać, że pomoce dydaktyczne do nauki języka angielskiego mimo ogromnej powszechności i wyboru na rynku, są dosyć drogie (zwłaszcza na poziomach B2 i wyższych). Należy więc na tego typu rzeczy przeznaczyć odpowiednią kwotę w swoim domowym budżecie, a naukę języka angielskiego potraktować jako swoistą inwestycję w swój własny rozwój oraz szansę znalezienia lepiej płatnej pracy.

Jeżeli chodzi o język angielski, funkcjonuje oczywiście bardzo wiele korepetytorów oraz szkół językowych. Nie jest to już domena dużych miast, praktycznie w każdej miejscowości znajduje się konkurencja w tej dziedzinie i mnóstwo osób znających język angielski i dzielących się swoją wiedzą w tym zakresie. Oczywiście warto zwrócić się do korepetytora lub iść na kurs, ponieważ zawsze to ułatwia naukę i pozwala używać go w praktyce w rozmaitych rozmówkach z prowadzącym korepetytorem. Jest to też dobra okazja, aby poćwiczyć swoją wymowę i akcent – należy bowiem pamiętać, że w języku polskim i angielskim nie ma ani jednej takiej samej głoski, a więc należy być dosyć dokładnym przy wymawianiu poszczególnych zwrotów i wyrażeń.

Puszysta bita śmietanka

Puszysta bita śmietanka

Bita śmietana nadaje się do bardzo wielu rozmaitych deserów. Można nią z powodzeniem przekładać biszkopty na torty i inne ciasta warstwowe. Kremowa masa sprawdzi się świetnie w połączaniu z owocami, zarówno tymi świeżymi, jak i tymi z kompotu czy syropu. Bez bitej, puszystej śmietanki trudno sobie wyobrazić tort bezowy, czy galaretkę. Sprawdzi się ona również, jako dodatek do gofrów z czekoladą, naleśników z pomarańczami, czy musu owocowego. Jednym słowem, bita śmietana jest uniwersalnym sposobem na wzbogacenie smaku słodkich deserów i przekąsek. Jednak, aby dobrze spełniała swoje zadanie, powinna być odpowiednio ubita. Jak zrobić bitą śmietanę, aby była w sam raz puszysta, kremowa i lekka? Jest na to kilka sprawdzonych patentów.

Zacznijmy od tego, że bitej śmietanki, nie należy mylić z jej podróbką w proszku. Wszelkiego rodzaju śnieżki, czy bite śmietany instant to nie jest autentyczna bita śmietana. Taki produkt to w zasadzie same spulchniacze i konserwanty. Faktem jest, że bardzo często zastępujemy bitą śmietanę właśnie takim podejrzanym proszkiem, który z prawdziwą śmietanką, nie ma za wiele wspólnego. Można oczywiście znaleźć na sklepowych półkach nieco lepsze wersje tych szybkich zastępników, więc warto przed zakupem dokładnie zanalizować skład proszku.

Prawdziwa bita śmietanka to tłusta (co najmniej 30 lub 36 procentowa) śmietanka ubita na sztywno, ale nadal lekka i puszysta. Nie jest wcale tak łatwo uzyskać idealną bitą śmietankę, ponieważ wymaga ona kilku zabiegów przed ubijaniem, a i sam proces ubijania musi przebiegać w odpowiedni sposób. Jeśli nie mamy w tej materii doświadczenia, bardzo łatwo jest przebić śmietankę i otrzymać masło. Jeśli zbyt długo ubijamy lub robimy to nieumiejętnie to dojdzie do rozwarstwienia, czyli zważenia śmietanki. Polega to na tym, że tłuszcz zawarty w kremówce oddziela się od serwatki. Jeśli do tego dojdzie nie ma już szans na uratowanie śmietanki. To znaczy, mamy po prostu do dyspozycji odrobinę pysznego, domowego masła, które również z powodzeniem można wykorzystać w kuchni.

Ale nie o to przecież chodzi. Zanim zabierzemy się do ubijania, musimy bardzo dobrze schłodzić śmietankę. Najlepiej umieścić ją w lodówce nawet na cała dobę. Wówczas będziemy mieć pewność, że po wyjęciu będzie na tyle chłodna, aby ubić się idealnie. Gdy brak nam czasu i musimy przyrządzić pyszny deser na już, można na szybko schłodzić śmietankę w zamrażarce. Powinno wystarczyć jakieś 15 do 20 minut. Warto tez włożyć do zamrażarki miskę oraz łapki, których będziemy używać do ubijania. Ważne, aby wszystkie akcesoria były czyste. Śmietanka nie lubi towarzystwa podczas ubijania. Ubijanie należy rozpocząć od razu od najwyższych obrotów miksera. Wprawdzie kuchnia będzie do generalnego sprzątania, bo śmietana bardzo chlapie, ale zwiększy to szanse na powodzenie. Ubijamy dość długo, ale nie za długo. Śmietanka powinna być sztywna, ale nie twarda. Jeśli po wyciągnięciu łapek miksera, krem nie zmienia kształtu, to znak, że trzeba zakończyć ubijanie.

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy od jakiegoś czasu stał się niezwykle popularnym składnikiem spożywczym. Doskonale odnalazł się w kuchni, ale święci też triumfy w pielęgnacji skóry. Dla jednych jest to produkt znany, dla innych nowość. Jedno jest pewne- ocet jabłkowy wykazuje wiele prozdrowotnych właściwości, tak więc warto wiedzieć jak zrobić go samemu, domowymi sposobami.

Ocet jabłkowy wykazuje właściwości lecznicze i odchudzające. Jest bogaty w witaminy i mikroelementy. Według badań, produkt ten może zawierać nawet około 50 cennych substancji. Znajdziemy w nim potas, fluor, miedź, a także żelazo i fosfor. Jest bogaty w witaminy z grupy B, a także witaminę A, E, C. Stanowi skarbnicę bioflawonoidów i pektyn. Aktywnymi składnikami octu jabłkowego jest kwas octowy, kwas cytrynowy i mlekowy. Taka kombinacja kwasów sprawia, że ocet jabłkowy posiada udowodnione badaniami właściwości grzybobójcze, przeciwwirusowe i antybakteryjne. Jego spożywanie zalecane jest przy różnego rodzaju infekcjach. Dobrze jest tez spożywać go w ramach profilaktyki, gdyż wpływa na ogólne wzmocnienie organizmu.

Jak zrobić ocet jabłkowy? Przepis jest stosunkowo prosty, lecz może wydawać się czasochłonny. Warto jednak poświęcić się jego przygotowaniu, ponieważ jest niezwykle smaczny i przydatny.

Składniki:
– 1,5 kg kwaśnych jabłek. W tym przypadku doskonale sprawdzą się antonówki lub papierówki. Owoce muszą być dobrze dojrzałe, gdyż tylko takie zawierają odpowiedni poziom fruktozy- kluczowego składnika procesu fermentacji.
– 1,5 litra wody
– 3-5 łyżeczek cukru lub miodu.

Przygotowanie:

Pokrojone jabłka należy przełożyć do szklanego, wcześniej dobrze wyparzonego słoja. Najlepiej w tym przypadku sprawdzi się słój dość szeroki, ponieważ taka jego forma zapewni równomierny dostęp powietrza do całej powierzchni. Jabłka należy zalać osłodzoną, przegotowaną wodą, znajdującą się najlepiej w temperaturze pokojowej. Zbyt ciepła woda może zaszkodzić całemu procesowi fermentacji, stąd tak ważne jest, aby woda była letnia. Następnie słój przykrywamy szmatką lub gazą, która zabezpieczy przed dostawaniem się do jabłek muszek owocówek. Gazę/ szmatkę najlepiej zabezpieczyć dodatkowo np. gumką recepturką. Musimy zadbać o to, by jabłka były dokładnie przykryte wodą, gdyż w innym wypadku mogą zacząć pleśnieć. Tak zabezpieczony słój odstawiamy w ciepłe, zacienione miejsce o temperaturze pokojowej oscylującej pomiędzy 20-26 stopni Celsjusza.

Proces fermentacji trwa od ok. 2 do 5 tygodni i zależy od zawartości cukru w jabłkach. Zazwyczaj już po 4 tygodniach mamy gotowy ocet. Fermentacja ustaje, gdy w słoju kończy się woda, a cała mikstura przestaje się pienić. Jeżeli tak się stało, należy przelać owoce z octem przez gazę do szklanych, wcześniej wyparzonych butelek, co sprawi, że płyn będzie klarowny. Tak przygotowany ocet jabłkowy można przechowywać nawet przez kilka lat, gdyż on sam wykazuje właściwości konserwujące.

Niestety, ale czasami może zdarzyć się tak, że na powierzchni przygotowanego przez nas octu zrobi się biały, gęsty kożuch. W tym przypadku będziemy musieli wyrzucić cała zawartość słoja. Przyczyną zazwyczaj jest dobór nieodpowiedniego gatunku jabłek lub jabłek skażonych chemikaliami (np. jabłka zbyt mocno nawożone). Stąd też do przygotowania octu najlepiej nadają się jabłka ekologiczne.

Kukurydza w kuchni

Kukurydza w kuchni

Kukurydza powinna się pojawiać w naszej kuchni jak najczęściej, ponieważ jest bardzo zdrowa, pożywna i pełna składników mineralnych. Złociste ziarenka są bardzo sycące, a przy tym niskokaloryczne. Kukurydza jest naturalnie słodka, dlatego tak dobrze smakuje zarówno sama, jak i w formie dodatku do przeróżnych dań. Można ją spożywać na zimno w sałatkach czy surówkach, oraz na ciepło- gotowaną w wodze, mleku czy grillowaną. W lecie, kiedy sezon w pełni, przygotujemy z kukurydzy pyszną, kremową i pożywną zupę. Jak gotować kukurydze, z jakimi dodatkami ją serwować, i jak wybrać najlepsze i najzdrowsze okazy? Oto kilka cennych i sprawdzonych porad.

Kukurydza w puszce nie jest absolutnie złym wyborem. Jeśli akurat nie mamy świeżych kolb, ponieważ sezon na kukurydzę dobiegł końca, puszka będzie bardzo dobrą alternatywą. Ważne, żeby wybierać takie produkty, które nie zawierają sztucznych dodatków. Nie jest to trudne. Na rynku jest wiele firm, które mają w swojej ofercie takie jakościowe produkty. Wiadomo, że kukurydza w puszce nie dorównuje smakiem tej świeżo przyrządzonej, ale może być do niej bardzo zbliżona. W puszce znajdują się ziarenka zatopione w delikatnej solance. Nie zmienia to zbytnio smaku, ale wpływa na chrupkość. Dlatego puszkowa kukurydza zawsze jest nieco bardziej miękka. Nadaje się jednak doskonale do rozmaitych sałatek i zup. Będzie też świetnym dodatkiem do tortilli, burgerów czy hod- dogów. Słodka, aromatyczna kukurydza może też stanowić podstaw zup i meksykańskich dań.

Świeże kolby kukurydzy najlepiej nabyć u lokalnych rolników. Będą wtedy najsmaczniejsze. Jeśli kupujemy je w sklepie, zawsze wybierajmy nie za duże, jasne i soczyste egzemplarze. Bardzo duże, wyrośnięte kolby będą za twarde nawet po odpowiedniej obróbce. Młode, jędrne kolby wkładamy do garnka z wrzącą wodą i łyżką cukru lub miodu. Następnie gotujemy pod przykryciem na bardzo małym płomieniu przez ok. 10 do 13 minut. Po tym czasie wyjmujemy kolby z garnka łyżką cedzakową i hartujemy w zimnej wodzie. Gotowana kukurydza nie wymaga wielu dodatków. Sama w sobie jest słodka, chrupiąca i pyszna. Jednak najlepiej smakuje z odrobiną masła i szczyptą soli. Można też użyć ulubionych mieszanek przypraw- ale z umiarem, aby nie zdominowały smaku kukurydzy.

Doskonałą alternatywą dla gotowanej kukurydzy będzie ta grillowana. Lekkie zrumienienie ziaren jeszcze bardziej pokręci ich smak. Grill wydobędzie naturalne aromaty i wzbogaci je o wędzony, dymny posmak. Kolby można położyć bezpośrednio na grillu. Należy je bardzo często obracać, aby ciepło rozchodziło się równomiernie po wszystkich ziarenkach. Dobrym pomysłem na nieco szybsze grillowanie jest wcześniejsze podgotowanie kolb w osolonej wodzie. Wystarczy połowa zalecanego czasu gotowania- resztę zrobi sam grill. Tak przygotowana kukurydzę można spożywać na ciepło podobnie jak gotowaną, lub wyjąć ziarenka z kolby za pomocą ostrego noża i dodać do innych potraw. Grillowanie sprawi, że kukurydza będzie bardziej intensywna w smaku, poprawi się więc i smak naszych dań.