Speechyard – do oglądania, do czytania.

Autor: Ania
04.02.2015
watching_tv

Obiecałam zmiany, więc proszę. Zacznę od tych najmniej rewolucyjnych. Nie martwcie się, zamierzam się rozkręcić. Chciałabym, żeby mój blog stał się miejscem, w którym znajdziecie użyteczne informacje na temat, który spędza wam sen z powiek, czyli jak się uczyć tego #&#*$! ukochanego angielskiego?

Wiem, wiem, to już było.

Trochę tak, trochę nie. Były moje przemyślenia i garść rad. Było ględzenie o życiu osobistym. Wiedzieliście, kiedy byłam wyspana a kiedy nie; kiedy miałam pałer a kiedy siłę tylko na upieczenie ciastek (jak na przykład wczoraj). Powiem od razu, ględzić nie przestanę, ale będę też sumienną Ciocią Dobrą Radą, która dostarczy Wam porcji solidnych propozycji związanych z nauką języka.

Od dziś będę prezentować wam (między innymi, oczywiście) przydatne strony, portale, aplikacje, słowniki, podręczniki i wszystkie inne narzędzia, dzięki którym staniecie się mistrzami angielskiego. Albo przynajmniej odfajkujecie pozycję z noworocznych postanowień.

Dziś o fajnym serwisie, który znają nauczyciele i garstka zagorzałych samouków. Nazywa się Speechyard i dzięki niej możecie połączyć pożyteczne z jeszcze bardziej pożytecznym, a mianowicie, możecie oglądać filmy po angielsku z napisami. I czytać książki, bez napisów. Oczywiście, niby nic wielkiego, w końcu można sobie ściągnąć kupić film i pobrać do niego napisy samodzielnie, ale po co skoro jest gotowiec? Wystarczy wejść i kliknąć w wybrany tytuł.

Jeśli macie fb logujecie się za jego pomocą, jeśli nie, rejestrujecie się w bardzo prosty sposób.

Cóż mamy w Speechyard?

- Trzy podstawowe rzeczy: filmy i książki w zasięgu, że tak powiem, kliknięcia

- Filmy różnej długości, od pełnego metrażu do kilkuminutowych
- Filmy z podziałem na kategorie (np. dokument, musical, animacje a nawet teledyski)Angielskie napisy, które można w zatrzymać w dowolnym momencie, cofnąć, przewinąć do przodu
- Po najechaniu kursorem na słówko w napisach film się zatrzymuje, w małym okienku pojawia się tłumaczenie słówka na język polski (niestety, z Google translatora)
- Wybrane słówko możemy „dodać do nauki”, innymi słowy stworzyć swój własny zbiór słówek do przyswojenia i powtórek
- Do nauki słówek mamy do wyboru: w wersji bezpłatnej „konstruktora słówek” (układanie wyrazów z rozsypywanki), w płatnej: „słuchaj i pisz”, „fiszki” i „wybierz tłumaczenie”.
- Oprócz filmów i książek oraz opcji „nauka” mamy możliwość z porozmawiania z ludźmi na czacie i poćwiczenia angielskiego z takim, dajmy na to, Turkiem albo innym Ibrahimem.

No, dobrze.

Teraz, w skrócie, moje wrażenia na plus i na minus.

Minusy:
- aktywność sieci społecznościowej – od czasu kiedy się zalogowałam ciągle ktoś do mnie pisze i dzwoni (!!!). Wnerwa mam na dzwonienie, nie wiem jak się toto wyłącza, może ktoś z was wie? Help.
- tłumaczenie za pomocą Google translator – wiadomo… Całe bogactwo synonimów, związków frazeologicznych i innych ozdób językowych idzie papa. No, ale sprawdzić podstawowe znaczenie słówka, które uniemożliwia nam zrozumienie kwestii można.
- brak podziału na poziomy zaawansowania – wiadomo, to są prawdziwe filmy, zakładać zatem należy, że dość zaawansowane. No, ale jednak szkoda.
- płatny dostęp – ja płacić nie lubię i tyle. Ale rozumiem, business is business.

Plusy:
- wszystko w jednym miejscu
- fajne filmy – szczególnie te krótsze. To dzięki Speechyard odwiedziłam odmęty internetu z „Weirdest Parts of the Internet” (thank you Speechyard!)
- różna długość filmów – coś na szybko, coś na spokojnie
- można przećwiczyć nowe słówka.

Podsumowując: bardzo fajna strona, prosta i że tak powiem na temat. Będę korzystać. Jak tylko obejrzę wszystkie koty na procatinator.com. Czyli nieprędko.

P.S. Jakie wy znacie fajne serwisy tego typu? Podrzućcie, może nie znam?

5 Responses to “Speechyard – do oglądania, do czytania.”

  • Marta

    Fajne :) na pewno się przyda w pracy. Dzięki :)

    Odpowiedz
  • english-at-tea

    Świetny portal, cieszę się, że o nim napisałaś, już snuję plany jaką książkę przeczytać ;D Z tego co popatrzyłam na szybko, filmy i książki są bezpłatne, płatna jest tylko nauka słówek, zgadza się? (czy może są niespodzianki, że film przerywają i trzeba go opłacić;)

    Odpowiedz
  • Katarzyna

    Dzień dobry, własnie się zalogowałam do tego serwisu, wygląda ciekawie, ale niestety filmiki są cały czas przerywane. Serwis domaga sie opłaty. Czy warto? Jest to bezpieczne?

    Odpowiedz

Skomentuj

Current ye@r *