System podatkowy w Polsce a w Wielkiej Brytanii

Dlaczego tyle osób decyduje się na emigrację do Wielkiej Brytanii?

Dla wielu odpowiedź wydaje się prosta – są tam o wiele wyższe wynagrodzenia niż w Polsce. Niestety, choć jest w tym odrobinę racji, to sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje na pierwszy rzut oka.

Faktycznie, najniższa pensja w Wielkiej Brytanii wypada znacznie korzystniej niż w Polsce – mamy tu bowiem ok 7,85 funta na godzinę, czyli nieco ponad 37 złotych w przeliczeniu na PLN, podczas, gdy w Polsce możemy otrzymać około 15 złotych. Jednak po uwzględnieniu znacznie wyższych kosztów życia sytuacja nie wygląda aż tak kolorowo. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Znaczną różnicę robi bowiem system podatkowy, który oprócz tego, że w Wielkiej Brytanii jest znacznie bardziej uproszczony, to jeszcze pozwala na płacenie znacznie niższych podatków, dzięki tzw kwocie wolnej od podatku. Wynosi ona w tym roku 12000 funtów, czyli około 60000 złotych, podczas, gdy w Polsce podatki trzeba zapłacić od wszystkiego powyżej 4800 złotych. Nominalnie więc, osoba zarabiająca najniższą ustawową stawkę niemalże nie płaci podatku dochodowego w Wielkiej Brytanii, podczas gdy osoba z najniższymi zarobkami w Polsce od większości dochodów będzie musiała rozliczyć się z fiskusem.

Poza tym samo rozliczanie się z podatków, prostota i przejrzystość systemów podatkowych jest nie do porównania. W Wielkiej Brytanii osoby prowadzące działalność gospodarczą latami nie muszą udawać się do urzędu, rozliczają się wyłącznie przez internet, lub u księgowego, a rozliczenia są maksymalnie uproszczone i na prawdę każdy jest w stanie sobie z nimi poradzić.
W Polsce natomiast rozlicznie się z Urzędem Skarbowym potrafi przysporzyć sporo problemów – niejeden z nas zastanawia się jak rozliczyć pit 11, pit 18, jak rozliczyć składki na ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, składkę rentową, środki trwałe, rozmaite ulgi. Problemem może być także skompletowanie odpowiednich faktur, sprawdzenie poprawności danych na fakturach i walidacja danych pod kątem zgodności w wymaganiami urzędów.
Problemem mogą być także krótkie terminy na rozliczenia – w Wielkiej Brytanii mamy na to czas od końca roku podatkowego (4 kwietnia) aż do końca stycznia roku kolejnego, podczas gdy w Polsce już dawno zapłacilibyśmy karę za zwłokę.
Po uwzględnieniu tych wszystkich czynników wyraźnie widzimy dlaczego w Wielkiej Brytanii liczba osób prowadzących działalność gospodarczą jest rekordowo wysoka, podczas gdy nieszczególnie można przyznać, by w Polsce przedsiębiorczość kwitła. Może to być również odpowiedź na pytanie, dlaczego miliony Polaków nie chce nawet słyszeć o powrocie do ojczyzny, pomimo rekordowo niskiego bezrobocia i zwiększających się wynagrodzeń. Niestety, przepaść nie wyraża się tylko w kursie funta, euro czy korony w stosunku do polskiego złotego. To często przepaść cywilizacyjna w podejściu do swobody biznesu i spojrzeniu na osobę prowadzącą działalność gospodarczą, jako na człowieka biznesu, a nie jak na złodzieja. Sądzę, że z opinią tą powinno się zapoznać spore grono osób, oczekujących powrotów z emigracji. Oni nie wrócą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *